Myślący kierowca

W wielu sytuacjach na drodze najbardziej przydaje się myślenie za kierownicą. Kierowca, który ufa jedynie swoim umiejętnościom związanym z techniczną stroną kierowania może zostać zaskoczony nieprzewidywalnością innych użytkowników dróg. Prócz refleksu, sprawnie działających hamulców i urządzeń wspomagających bezpieczną jazdę samochodem, bardzo ważne a może nawet najważniejsze jest dobre samopoczucie i właściwe reagowanie samego kierowcy. Każdy kierujący może o to zadbać przed, w trakcie i po zakończonej jeździe samochodem. Zwracanie uwagi na poniższe funkcje czy też zachowania w znacznym stopniu zwiększamy swoje i innych bezpieczeństwo.

Sprawność psychofizyczna i myślenie za kierownicą

Spokój za kółkiem

Wydawałoby się, że bycie spokojnym kierowcą jest proste. Dla niektórych z was na pewno, dla innych niemożliwe. Ileż razy w ciągu nawet krótkiej trasy nerwy kierującego wystawiane są na próbę. A to ktoś zajechał mu drogę, a to się wcisnął na centymetry, a to znów za wolno jedzie. W tych sytuacjach emocje często biorą górę i nie chodzi tu bynajmniej o wyskakiwanie z pięściami lub kijem, ale o podejmowanie nieracjonalnych decyzji o wykonaniu niebezpiecznego manewru. Wielu dochodzi do szybkiego wniosku, że "za wolno" jadącego trzeba wyprzedzić. Często tuż przed światłami lub przed zakrętem, już teraz. Takie myślenie prowadzi do błędnych decyzji. A wystarczyłaby spokojna analiza sytuacji, ocena opłacalności manewru i ewentualne poczekanie na lepszą okazję lub w ogóle zrezygnowanie z wyprzedzania.
Zdenerwowanie związane ze staniem w korku, spóźnieniem się na ważne spotkanie również powoduje, że kierowca będzie miał tendencję do podjęcia potencjalnie złej decyzji. Stres zaburza również uwagę i spostrzeganie, w efekcie tego kierowca może nie wyłapać wielu ważnych sygnałów: nie zauważy znaku, pieszego, źle oceni odległość. Nie bez znaczenia jest tu oklepane powiedzenie, że "tylko spokój może nas uratować". Nie tylko nas, ale też innych użytkowników dróg. Poza tym nasze nerwowe manewry i agresywna jazda często generują odwetowe agresywne zachowania innych, a przez to jeszcze bardziej wzrasta ryzyko wystąpienia niebezpiecznej sytuacji.

Rozwaga


Czasem warto dwa razy zastanowić się nad podjęciem decyzji. Racja. Tyle, że kierujący zbyt wiele czasu na podjęcie tej czy innej decyzji nie ma. Przyjmuje się, że podczas normalnej, codziennej jazdy samochodem w ruchu miejskim kierowca co 1 km musi dokonać od 8 do 12 wyborów. Na każdą decyzję ma mniej niż 0,5 s. Gdzie jest tu miejsce na rozwagę? I tu potrzebny jest właśnie spokój, chłodna ocena sytuacji, by rozważnie podjąć szybką, ale trafną decyzję. Wielokrotnie przekonałem się, że lepiej poczekać za wolno jadącym samochodem, bo po 700 m okazywało się, że jechał wolno z powodu nieoczekiwanego zdarzenia na poboczu, zwężenia jezdni, kolizji pojazdów itp. Jechanie z większą prędkością na mokrej nawierzchni również watra jest rozważenia. Czy warto? Czy opony naprawdę mają tak wspaniałą przyczepność? Zachęcam do zastanawiania się nad tymi sprawami przed i po podróży, by w trakcie dokonać właściwych wyborów.

Uprzejmość


Coraz częściej, z uśmiechem na twarzy, obserwuję, że kierowcy okazują sobie uprzejmość. Coraz częściej nie oznacza jednak, że często. Jazda na "zamek" nadal jest dla wielu przeszkodą mentalną nie do pokonania, bo przecież nie będą cwaniaka wpuszczać, niech czeka. A ten, co wjechał jednak, zazwyczaj jest "skończonym idiotą". A wystarczyłaby zwykła uprzejmość. Również wobec pieszych, motocyklistów i rowerzystów. Każdy kierujący, który "ustąpi" i okaże miłe zachowanie ma ogromny wpływ na decyzje podejmowane przez innych, którzy często są skłonni do równie uprzejmego zachowania wobec kolejnych kierowców. Wszyscy mają lepszy humor, uspokajają się a to niewątpliwie poprawia bezpieczeństwo.

Cierpliwość


Ilu osobom cierpliwość uratowałaby życie, gdyby oni sami poczekali lub gdyby inni się nie zniecierpliwili. Wiele tragicznych w skutkach wypadków powodowana jest pośpiechem i pochopnymi decyzjami. Cierpliwe czekanie na swoją kolej popłaca na drodze. Czekanie na zielone, czekanie na skręt w lewo z podporządkowanej, cierpliwe czekanie, aż pieszy zejdzie z zebry, a w przypadku pieszego cierpliwe czekanie, aż będzie mógł bezpiecznie wejść na pasy. Zatem nie cierpi ten, kto cierpliwie czeka. Czasem przejeżdża się w "konwoju" wolno jadących samochodów na trasie kilkanaście kilometrów. Niektórzy nie wytrzymują i wyprzedzają po kilka pojazdów. Ci cierpliwie jadący dojeżdżają do celu wcześniej czy później.

Wyobraźnia


Najważniejszy element myślenia każdego użytkownika dróg - wyobraźnia. Bez niej trudno byłoby dokonać większości poprawnych wyborów. Przewidując skutki manewrów, zachowań, w znacznym stopniu wpływa się na kolej zdarzeń w ruchu drogowym. Ćwiczenie wyobraźni w kontekście zachowań innych, nie tylko swoich pozwala unikać wielu zdarzeń niebezpiecznych. Kiedy ja hamuję, ktoś inny za mną też hamuje, ale za nim też. Co stanie się, gdy zahamuję zbyt ostro lub za późno. Być może mnie nic, ale inni może ucierpią. Niestety wiele osób wyobraża sobie zdarzenie zbyt powierzchownie, nie biorąc pod uwagę wielu aspektów lub zbyt późno. A warto przeanalizować trasę zanim się w nią wyruszy, czy jest długa, czy budzi wątpliwości. Przed wykonywaniem manewru zmiany pasa ruchu zawsze zadaję sobie szybkie, a nawet błyskawiczne pytanie "Co by było gdyby...?" inny kierowca jadący dalej za mną lub dwa trzy miejsca dalej też wpadł na ten pomysł. Jakbym zareagował gdyby znacznie zwiększył prędkość? Takie ćwiczenie wyobraźni warto przeprowadzać także w swojej głowie w domu, na spacerze.

Pamiętaj - myślenie ma przyszłość

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *